wtorek, 25 września 2018

O czym myślisz?

dzieciństwo, chłopiec.. zachód słońca, prawa dzieci, wojna, rasizm
Kiedyś grupie dzieci zadano pytanie O czym najczęściej myślisz?
Masz siedem lat. Jak odpowiadasz na to pytanie?
Przypomnij sobie, jak to było mieć siedem lat. Ja pamiętam szkołę i bajki, świat wyobraźni zaludniony czarodziej(k)ami i mówiącymi zwierzętami. Pewnie moja odpowiedź byłaby jakoś z tym związana.
Pytanie to zadano w szkole i zachowało się pięć pisemnych odpowiedzi. Można by pomyśleć, że były podobne do mojej czy twojej odpowiedzi. 
Wszystkie dotyczyły niewolnictwa.
Pytanie zadano uczniom prywatnej szkoły finansowanej przez czarną społeczność z Cincinnati. W stanach południowych niewolnictwo nadal trwało.
Jesteśmy dziećmi. Mamy narysować swoje domy. Ja rysuję prostokąt z mnóstwem mniejszych prostokątów, bo mieszkam w bloku. Co rysujesz ty? 
Żadne z nas nie rysuje tego.
Oto rysunek Teresy Adwentowskiej, urodzonej w 1940. Zmarła 27 stycznia 1978 w szpitalu psychiatrycznym. Głodowała w czasie wojny 2-3 tygodnie, idąc piechotą 65 km. Nigdy potem nie była syta, w szpitalu podkradała jedzenie innym. Wtedy, 27 stycznia, pobiegła zjeść zdobycz w toalecie, szybko, by nikt jej jedzenia nie odebrał. Udławiła się.
Uspokajała się, tylko rysując, ale nie dom, a przyrodę. Potrzebowała jedynie jedzenia, przyborów do rysunku i używek. 
Tereska miała 8 lat w chwili zrobienia zdjęcia. 7 lat miało jedno z dzieci, którego wypracowanie przetrwało. 7 lat trwa też wojna w Syrii.
Prawie 2 mln dzieci w tym kraju nie chodzi do szkoły. 2,6 mln uciekło. Wiele z nich nie zna innej rzeczywistości niż wojna. Kogo to jednak może obchodzić, gdy walczące strony mają swoje cele i nie należy do nich przyszłość własnego kraju ani dobrobyt jego najmłodszych mieszkańców.
Otworzyłom sobie stronę UNICEF Polska. 128 złotych – podręczna apteczka i 200 tabletek paracetamolu. 220 – tydzień pracy pielęgniarki w Klinice Zdrowia Matki i Dziecka, opiekującej się ofiarami głodu w Sudanie Południowym, gdy 160 zł to leki na tydzień. 229 złotych – ozdoba, którą niedawno kupiłom. 420 – jedna rodzina uchodźców z Syrii ma schronienie na miesiąc. Straszny wstyd, prawda?
1,20 zł to 5 dni kuracji antybiotykowej. 0,09 zł to szczepionka na chorobę Heinemedina. Kawa w automacie to 3,50 zł.
Żyjemy w zbyt wygodnym świecie. Mogliśmy rysować swoje prostokąty z małymi prostokątami, mogliśmy myśleć o szkole i zabawie, mogliśmy do tej szkoły chodzić. Nie było wojny, nie było obozu koncentracyjnego, głodu, separacji od rodziców, trzymania nas w klatkach, niewolnictwa...
Ta wygoda naszego świata nie jest naszą zasługą. Nie jest też czymś, co samo spadło nam z nieba. Została stworzona przez innych.
Może należałoby poszerzyć ten wygodny świat o następne kraje. Tak w ramach podziękowania. Obowiązku. Czy ze zwykłej empatii.

~Kruk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz