sobota, 12 stycznia 2019

Symetryzm

Czasami się udaje, że wszyscy już są równi i w związku z tym dotyczą ich te same zasady. Bo przecież równość.
Bo nie można ogarnąć, że np. osoby z zaburzeniami psychicznymi śmieją się ze swoich zaburzeń, ale zdrowym nie wolno. 

Nie jesteśmy w symetrycznej sytuacji

Podczas rozmowy o politycznej poprawności koleżanka zwróciła uwagę, że n-word jest źle widziane, a czarnoskórzy nazywają nas (NAS!) białymi.
A dlaczego nie ma marszów hetero? A dlaczego nie ma walki o prawa mężczyzn? A dlaczego nie walczymy z dyskryminacją dominującej religii? A dlaczego nie walczymy o to, by nadal nie zaniżano płac mężczyzn ze względu na płeć, dlaczego nie walczymy o to, by nadal było prawo do małżeństw dwupłciowych, dlaczego nie domagamy się tego, co już mamy?
Z tego samego powodu, dla którego nie ma cmentarzy dla żywych. 
Nie jesteśmy w symetrycznej sytuacji. Istnieją różnice, które wytwarza system. Oddziałuje na nas, powodując, że jedni zarabiają mniej, są ofiarami pewnej formy przemocy, 
Prawica wmawia nam, że nie ma tych różnic w sytuacji, wynikających z systemu, np. sądy amerykańskie nie traktują czarnoskórych gorzej, a w więzieniach jest ich więcej, bo po prostu popełniają więcej przestępstw. Podobnie próbują nam wmówić, że homofobia nie ma wpływu na zdrowie psychiczne osób homoseksualnych, a więc depresja jest skutkiem bycia homo. Nakłaniają nas do zamknięcia oczu na system. Potem pojawia się color-blindness choćby, która jest cichym przyzwoleniem na rasizm. Albo całe to marudzenie, że nie obchodzi nas czyjaś orientacja... nie wiadomo, czemu, ale heterycy nigdy nie mówią takich rzeczy, gdy hetero pary przyprowadzają dzieci, oznajmiając wszystkim, że kiedyś włożyły coś w inne coś, zamiast tego oburzając się np. na idącą razem parę homo. 
Heteroseksualność, białość, inne dominujące cechy są jakby przezroczyste. I będąc białym/ą/ łatwo pomyśleć, że kolor skóry nie ma znaczenia. Bo nigdy nie czujesz, że jesteś w niebezpieczeństwie przez kolor skóry. Bo nigdy nic przez nią nie tracisz. Dla wszystkich innych to ma znaczenie i wcale nie dlatego, że chcą zwracać uwagę na kolor skóry. Trzeba zobaczyć te różnice. Dopiero zauważanie, że mamy inny kolor skóry czy innej różnicy, pozwala działać.
Skoro nie jesteśmy w identycznej sytuacji, to nie zachowujemy się identycznie.
Istnieje mnóstwo głupawych żartów z trujących drzew, cisów. A przez hetero nie da się podzielić. 
Tak, osobom LGBT+ wolno żartować z cishetów, a cishetom z nas nie wolno, bo wtedy ten żart podtrzymuje system opresji, wpisuje się w niego. Nie ma opresji osób queer wobec cishetów, wiec nasze żarty się do niej nie dorzucają.
Heterykom przeszkadza, że hetero to zero? Trzeba było o tym pomyśleć, jak się tworzyło homofobię.
Przeszkadza ci, że nie wolno używać n-word? Zgłoś się z pretensjami do białych rasistów, dzisiejszych i tych, którzy stworzyli ten system. 
Wynikiem tego bycia w innej sytuacji jest Pride. Czemu nie ma Marszów Hetero? 
Czemu są Marsze Równości, warszawskie Parady, Pride na całym świecie? Bo był napad na Stonewall Inn. Nie było analogicznych napadów, podobnych prześladowań osób heteroseksualnych. Nie ma przyczyny, nie ma skutku.
Hetero czasami mają pomysł, by taki marsz zrobić i zwykle rezygnują, bo coś by było. Jedyne, co mogłoby się stać, to to, że wyśmiano by ich. Jacyś tchórzliwi są ci hetero, my mamy przemocowe kontrmanifestacje, jak w Lublinie, politycy próbują nam zakazać marszów, a idziemy, oni zaś pękają przed nieokreślonym coś by było.

Jebać uprzejmość

Uprzywilejowani domagają się, by ich nie obrażać. Najczęściej słyszy się wtedy coś w stylu Jeśli chcecie być akceptowani, to nie możecie obrażać [wstaw grupę uprzywilejowaną].
Po pierwsze, mamy być traktowani jak ludzie bez żadnych warunków.
Po drugie, śmianie się z innych to dobry sposób, by być akceptowanym. Przecież cisy od dawna obrażają transpłciowe osoby i mimo to są akceptowane. My zaś nie raz próbowaliśmy coś ugrać, będąc uprzejmi. To nie działa. 

~Kruk

Źródła:
  • Herbert Marcuse, Repressive tolerance
  • Aleksy Rżewski, Przemówienie wygłoszone podczas odsłonięcia pomnika na grobie poległych w dniu 1 maja 1923 roku;
  • niezliczone dyskusje, gdy mówiono mi, z kogo mam się nie śmiać, by być tolerowane.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz